Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]

Gdy duńska firma wykupuje blok reklamowy na You Tube może się okazać, że środki za wykupienie reklamy powędrują do kieszeni organizacji terrorystycznych lub ich sympatyków. Tak działa bowiem system reklamowy YouTube, czytamy w Berlingske.

Dziennikarzom Berlingske udało się odkryć szereg przykładów reklam duńskich przedsiębiorstw takich jak Bank&Olufsen, Uniwersystet Aalborg, Rady Konsumenta Tænk czy Telemore, emitowanych przed filmami video, z którymi niekoniecznie te firmy  chciałyby być kojarzone. To m.in. hymn Państwa Islamskiego, klip video sławiący Jihad, czy też filmy pronazistowskiego ugrupowania Combat 18, które poprzedzane są duńskimi reklamami.

Gdy przedsiębiorca wykupuje kampanie reklamową w internecie, to nie jest przypadek, gdzie jego reklama zostanie umieszczona. Internetowy system reklamowy jest bardzo skomplikowany.

„Jako reklamodawca możemy się cieszyć, że wiele osób ogląda nasze ogłoszenie, ale nie wiemy jednego; kto je ogląda. Być może to osoby, z którymi nie chcemy mieć nic wspólnego”, tłumaczy Peter Kruse, ekspert ds. bezpieczeństwa IT w CSIS i dodaje: „Odpowiedzialność moralna w takich przypadkach spoczywa na dostawcy filmów video, czyli na You Tube”.

Co więcej, jeśli duńska reklama poprzedza film propagandowy ISIS na You Tube, środki z jej zakupu mogą zasilać autora filmu.

System YouTube działa w ten sposób, że to ci, którzy dostarczają filmy dla YouTube otrzymują czystą gotówkę, jeśli uzyskają określoną ilość odwiedzin”, mówi Kruse.

You Tube płaci średnio 7,5 dolara (ok.50kr) za 1000 wejść na stronę. Jeśli ktoś posiada często odwiedzany kanał na YouTube, staje się on również atrakcyjny dla reklamodawców, co daje dodatkowy dochód.

Niektóre video klipy, które poprzedzane są przez duńskie reklamy, mają od kilkuset tysięcy wejść, aż po ponad milion odsłon.

Według Google, które jest właścicielem YouTube, 68% zysków z reklam wypłacane jest autorom filmów, pozostałe 32% idzie na Google. Nie jest pewne, czy pieniądze od duńskich reklamodawców dosłownie zasiliły konta komórek terrorystycznych, lecz jest to wysoce prawdopodobne.

W oświadczeniu listownym dla dziennika Berlingske, Google podaje, że istnieją wytyczne, co do jakiego typu zawartości filmu może być dołączona reklama:

„Zawartość niektórych materiałów You Tube może być kontrowersyjna, z tego powodu umieszczamy reklamy tylko na tych kanałach, które mieszczą się w naszych ramach proceduralnych. Nasi kontrahenci zawsze mogą zaznaczyć, że nie chcą, by ich reklamy kojarzone były z niestosowną zawartością klipu. Dlatego cały czas współpracujemy z reklamodawcami, pomagając im dokonać właściwego wyboru. Co do zawartości filmów na YouTube, kierujemy się surowymi procedurami, które określają, jakiego typu zawartości są dopuszczalne. Usuwamy materiały, o których otrzymaliśmy zgłoszenia i które nie spełniają naszych wymogów”, podaje Google w pisemnym oświadczeniu.

Co innego twierdzą jednak reklamodawcy, których Berlingske skonfrontowała z odkryciem dziennikarskim.

Reklama drzwi otwartych Uniwersytetu Aalborg zamieszczona jest na kanale emitującym oficjalny hymn ISIS, którego angielski tytuł brzmi The Clashing of Swords, autorstwa Abu Abdal.- Malik.

Rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Anette Marcher mówi, że ogłoszenie nadano poprzez Google Display Network z zastrzeżeniem, że nie może być ono umieszczane na kanałach z kontrowersyjną zawartością.  „Najwidoczniej to nie wystarczyło. To jest nie do zaakceptowania. Nie życzymy sobie, by uniwersytet kojarzony był z tego typu osobami. Dlatego zrezygnowaliśmy z reklam na Google Display Network”.

Zarówno Telenore, jak i Forbrugerrådet Tænk nie kryło oburzenia tym faktem.

Bang&Olufsen nie chciał ustosunkować się do sprawy.

Źródło: Berlingske

e-max.it: your social media marketing partner
  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0