Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]

Niebieska karta ubezpieczeniowa przysparza problemy duńskim turystom.

 

Przez ostatnie 2 lata zaledwie 8.000 osób złożyło wnioski o refundacje kosztów poniesionych na wydatki medyczne przeprowadzone zagranicą. Dlatego politycy z DF chcą dlatego powrotu żółtej karty ubezpieczeniowej.

Tysiące duńskich turystów, którzy nagle muszą skorzystać z pomocy lekarskiej w Europie, sami muszą sięgnąć do kieszeni, pomimo, iż posiadanie niebieskiej karty ubezpieczeniowej powinno w zasadzie pokryć koszty leczenia.

W 2015 i 2016 roku około 8.000 osób wystąpiło o refundacje kosztów pomocy lekarskiej poniesionych podczas wakacji zagranicą.

W sierpniu 2014 roku decyzją poprzedniego rządu niebieska karta ubezpieczeniowa zastąpiła żółtą, którą można było stosować jako ubezpieczenie podróżne.

Część osób, które ubiegały się o refundacje kosztów, otrzymała je.

Tylko w 2015 roku wypłacono 1346 refundacji o średniej kwocie 1.360kr, choć zdarzył się również przypadek rachunku na kwotę 53.430kr, który został uregulowany przez duńskie władze.

„To bardzo niepokojące, że tak wiele osób musi samemu zapłacić często wysoki rachunek, gdy zachorują. To niepotrzebne obciążenie finansowe dla obywateli”, uważa Liselott Blixt z DF, przewodnicząca Komisji Zdrowia, która będzie się domagać od rządu zbadania sprawy i możliwego przywrócenia żółtej karty ubezpieczeniowej jako ubezpieczenia zagranicznego.

Według najnowszego raportu UE, w 2015 roku około 15.000 uprawnionych osób z  Danii skorzystało z pomocy lekarskiej zagranicą i zapłaciło za usługę niebieską kartą ubezpieczeniową oraz 3.962 przypadki, gdzie pacjenci sami musieli uregulować rachunki, które refundować będzie Rada Bezpieczeństwa Pacjenta.

Najwięcej wniosków o refundacje tyczy się rachunków za pomoc lekarską udzieloną w Hiszpanii, Niemczech, Francji i Austrii.

Pełnych danych dotyczących roku 2016 jeszcze nie ma, lecz zakłada się, że spraw o refundacje będzie około 4.000.

„Bez wątpienia dla części podróżujących zagranicą to duże utrudnienie, jeśli muszą skorzystać z pomocy lekarskiej. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o finansach, gdy odwiedzamy placówkę zdrowia. Ale przyzwyczaić będziemy się musieli”, mówi szef biura Rady, Søren Enggaard Stidsen.

Raport unijny podkreśla, że użytkowanie niebieskich kart funkcjonuje prawidłowo, choć zdarzają się problemy.

W wielu miejscach w Europie niebieska karta nie jest akceptowana, ponieważ placówki zdrowia nie znają procedur i przepisów, jak się z nią obchodzić.

Ponadto, pacjenci leczeni są czasami w placówkach prywatnych- często nie wiedząc o tym-a te nie przyjmują ubezpieczeń karty niebieskiej.

Socjaldemokraci nie widzą powodu dla ponownego wprowadzenia żółtej karty. „Oczywiście, że to przykre, iż tak dużo obywateli musi składać wnioski o refundacje, ale w końcu mamy w Danii instytucje, która zadba o wypłatę należnej sumy, jeśli się ona komuś należy”, mówi Flemming Møller Mortensen (S).

Minister zdrowia Ellen Trane Nørby podkreśla, że przed wprowadzeniem niebieskiej karty wykupywano dodatkowo ubezpieczenia podróżne na wypadek choroby i „nadal mamy taką możliwość”.

Źródło: Berlingske

e-max.it: your social media marketing partner
  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0