Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]

Prawie milion osób w wieku produkcyjnym jest na zasiłku. W 1970 roku liczba ta sięgała zaledwie 200.000. Czy rozwój państwa poszedł w złym czy dobrym kierunku? Dziennik Berlingske spytał o to ekonomistów i polityków.

"Mniej osób powinno być na utrzymaniu państwa, a więcej musi utrzymywać się samemu", mówił premier Lars Løkke Rasmussen w przemowie noworocznej.

Dania na przestrzeni ostatnich 45 lat przeżyła ogromne przemiany.

W 1970 roku około 200.000 osób zdolnych do pracy żyła z zasiłków państwowych. Wówczas nie było tyle przepisów i wymogów, aby móc otrzymać zapomogę, co dziś. W 1995 roku liczba ta nagle wzrosła do 1 miliona i utrzymuje się po dzień dzisiejszy.

Czy zatem duński model nie jest aż taki elastyczny, czy łatwiej jest żyć z zasiłku niż pracować, gdy zmienia się koniunktura? Dziennik Berlingske pyta, czy Dania rozwija się w dobrym czy złym kierunku.

Mads Lundby Hansen, starszy ekonomista CEPOS: "Cały czas wprowadza sie nowe przepisy- możliwość przejścia na wcześniejsza emeryturę wprowadzono w latach 70-tych. Zwiększyło się bezrobocie i wielu skończyło na zasiłkach. Wprowadzono następnie urlopy rodzicielskie i ogromnie rozbudowano dodatki socjalne. Nawet, gdy przeprowadzano reformy, nie były one wystarczające. Liczba osób na utrzymaniu państwa od 1995 roku po dzień dzisiejszy jest wciąż ta sama, i to jest właśnie zadziwiające. Ponadto, 330.000 młodych osób otrzymuje stypendia socjalne, a kwota ta nie jest wliczona w przytoczone statystyki. Potrzeba dużo więcej reform. Niektórzy ekonomiści są zdania, że politycy nie mają zbyt wiele możliwości do działania. Lecz można by dla przykładu zlikwidować przedwczesna emeryturę."

Erik Bjørsted, starszy analityk Rady Ekonomicznej Ruchu Pracowniczego:" W latach 60-tych i 70-tych rozbudowaliśmy dobrobyt dając różnego typu zasiłki i pomoce społeczne, tym którzy z różnych powodów nie mogli pracować. Wyrośliśmy ze społeczeństwa, w którym należało samemu sie utrzymać, nawet będąc bez pracy, a przerodziliśmy sie w społeczeństwo, w którym bezrobotni otrzymują pomoc. Poważny kryzys lat 80-tych pozbawił zatrudnienia wiele osób. Należy jednak pamiętać, że pomimo wszystko mamy największy w Europie stopień zatrudnienia. W połowie lat 90-tych osoby, które w większości pobierały zasiłki, to osoby, które straciły pracę. W chwili obecnej beneficjenci zasiłków to w dużym stopniu osoby chore."

Majbritt Barlau, przewodnicząca Duńskiego Związku Doradztwa Socjalnego: "Rynek pracy stał się bardzo surowy, do tego dochodzi masa przepisów. W Danii mamy przeświadczenie, że to niegodne, aby żyć na koszt rodziny. Dlatego ważne byśmy mieli własny dochód, aby móc właśnie godnie żyć. Dawniej rodziny w większym stopniu radziły sobie same. Cel pozostaje jednak ten sam- samowystarczalność. Głęboko wierzę, że można zmniejszyć statystyki , ale wymaga to lepszej współpracy między urzędem pracy a pracodawcami, bardziej przestrzennego rynku pracy i prostszych przepisów dotyczących zatrudnienia".

Torben M. Andersen, były doradca ekonomiczny: "Ilość osób zatrudnionych w Danii jest wysoka, patrząc z perspektywy międzynarodowej. Istotną różnicą jest jednak fakt, że w Danii osoby bez zatrudnienia zazwyczaj uprawnione są do pomocy socjalnej, czego nie można powiedzieć o innych państwach. Ostatnio przeprowadzono wiele reform- ale na wyniki trzeba poczekać".

Jacob Jensen (V), rzecznik do spraw finansów:" Musimy uczynić wszystko, by rynek pracy był bardziej atrakcyjny niż życie na zasiłku. W innym przypadku model naszego społeczeństwa może nie przetrwać. Żyjemy na bardzo wysokim poziomie, a obecny rozwój demograficzny stawia nasz model społeczeństwa pod presją. Reformy rozłożone są na kilka kolejnych lat- nie można więc powiedzieć, że jeśli obecnie wprowadziliśmy reformę pomocy społecznej, to kwestię tą odhaczamy jako zakończoną".

Benny Engelbrecht, rzecznik ds finansów z ramienia Socjaldemokratów: "Należy skupić uwagę na osobach bezrobotnych, którzy są w stanie podjąć pracę, aby pasywnie nie pobierali zasiłków. Lecz, gdy ktoś w wyniku wypadku utracił zdolność do pracy, zasiłek otrzymywać powinien. W tej kwestii pomocni mogą okazać się uchodźcy. Niestety reformy, które przeprowadza rząd obniżą statystyki tylko mikroskopijnie."

Żródło: Berlingske, JP

e-max.it: your social media marketing partner
  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0