Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]

Odszkodowanie dla muzułmańskiego kierowcy, który nie chciał podać ręki kobiecie.

Rada ds. Równouprawnienia orzekła, że prawa muzułmańskiego mężczyzny zostały naruszone, gdy jego kandydatura na stanowisko pracy została odrzucona z chwilą odmówienia podania ręki kobiecie.

Taksówkarzowi przyznano 10.000kr odszkodowania.

Mężczyzna, muzułmanin, który urodził się i dorastał w Danii, przez lata pracował jako taksówkarz dla firmy Taxa 4x35. Przedsiębiorstwo w styczniu tego roku dało ogłoszenie, że poszukuje 10 kierowców na inne stanowisko. Mężczyzna został zaproszony na spotkanie kwalifikacyjne, lecz wychodząc z niego odmówił podania ręki przełożonej. Zamiast tego poklepał ją po ramieniu i wytłumaczył, że ze względów religijnych nie podaje kobietom rąk.

Mężczyzna, krótko po zdarzeniu, otrzymał pismo, że jego osoba nie będzie brana pod uwagę w wyborze kandydatów na to właśnie stanowisko, gdyż wiąże się ono z podejmowaniem poważnych klientów m.in. z lotniska w Kopenhadze i doprowadzenie ich do taksówki.

Taki opis stanowiska znajdował się w ogłoszeniu o pracę, że poszukiwane są osoby uczynne i odpowiednio ubrane.

Mężczyzna zwrócił się do firmy o szersze wyjaśnienie i usłyszał, że to jego odmowa podania ręki kobiecie zadecydowała o postanowieniu odrzucenia jego kandydatury. Jednak zachowuje on dotychczasową swoją posadę jako zwykły taksówkarz.

Kierowca poczuł się dyskryminowany ze względu na swoje przekonania religijne, a Rada ds. Równouprawnienia przyznała mu rację i 10.000kr na pocieszenie.

Przewodnicząca Rady, Tuk Bagger podkreśla, że orzeczenie wydane zostało wyłącznie w oparciu o przepisy prawa, a w tym przypadku nie ma co do tego wątpliwości, że odmowa podania ręki wynikająca z przekonań religijnych muzułmańskiego taksówkarza była podstawą odrzucenia kandydatury na nowe stanowisko pracy.

„Jeżeli otrzymalibyśmy skargę od kobiety, że taksówkarz odmówił podania jej ręki, skargę również rozpatrzylibyśmy zgodnie z przepisami”, mówi Tuk Bagger.

W 2013 roku studentka HF i VUC w Herning na krótko przed egzaminem otrzymała wiadomość mailową od swojego egzaminatora, w której informował ją, że nie poda jej ręki z powodów religijnych.

Rada ds. Równouprawnienia przyznała kobiecie odszkodowanie, jednak zaledwie w wysokości 2.500kr.

Wówczas ministrem ds. równouprawnienia był Manu Sareen (R), który po ostrej debacie w parlamencie zachęcał studentkę do złożenia skargi w Radzie ds. Równouprawnienia.

Rada uzasadniła swoje orzeczenie tym, że egzaminator wysyłając wiadomość mailowa do studentki i informując  ją, że ze względów religijnych nie poda jej ręki, dopuścił się „naruszenia prawa zakazującego szykanowania ze względu na płeć. Wysłana do studentki wiadomość mogła naruszyć jej osobiste uczucia i stworzyć poczucie poniżenia i upokorzenia oraz wprowadzić nieprzyjemna atmosferę”.

Z zeznań taksówkarza, które opublikowane są na stronie internetowej Rady ds. Równouprawnienia, wynika jednak, że mógłby on w drodze wyjątku odstąpić od swoich przekonań religijnych i podać rękę kobiecie, gdy ta wyciągnie do niego pierwsza dłoń.

 

Źródło: Berlingske

e-max.it: your social media marketing partner
  • Pogromca wiedźm

    Co na to feministki ?

Skomentuj

Komentuj jako gość

0