Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]

Biuro turystyczne Spies oraz Thomas Cook Airlines Scandinavia zrobiły zestawienie najbardziej kuriozalnych skarg i zażaleń duńskich klientów. Wśród nich znalazła się skarga pewnej „dużej” kobiety, która mając świadomość swych rozmiarów, zamówiła dla siebie dwa miejsca siedzące w locie z Kopenhagi do Tajlandii.

Gdy kobieta wsiadła na pokład, okazało się, że zamówione miejsca znalazły się po przeciwnych stronach samolotu. Problem jednak dał się szybko rozwiązać, ku zadowoleniu pasażerki, opowiada rzecznik prasowy Spies Torben Andersen.

Według dyrektora administracyjnego Duńskiego Związku Biur Podróży Larsa Thykier, Duńczycy składają skargi z błahych powodów, by w ten sposób otrzymać zwrot pieniędzy.

Duńscy klienci skarżą się na najdziwniejsze rzeczy. Dla przykładu biuro Star Tour otrzymało zażalenie od klienta, że w ośrodku wypoczynkowym w Grecji, przy basenie wypoczywało zbyt dużo Greków. Podobna skarga wpłynęła do biura Falk Lauritzen Rejser, w której gość hotelu położonego w Alanya w Turcji, nie był zadowolony z obecności dużej ilości Turków.

„Pewien klient korzystał z naszych linii lotniczych przez ostatnie 20 lat, lecz teraz był to jego ostatni raz. Klient oznajmił, że więcej nie skorzysta z naszych usług, ponieważ w drodze powrotnej z wakacji stewardessa poinformowała go, że skończyło się piwo na pokładzie”, opowiada rzecznik Falk Lauritzen, Glenn Bisgaard.

Poniżej kilka wybranych skarg, jakie otrzymało biuro Spies:

Pewien duński klient lecąc na wypoczynek na Rhodos kupił radio podróżne. Wracając z urlopu zażądał zwrotu pieniędzy, gdyż słuchając radia na Rhodos w audycjach nie słyszał duńskiego, lecz język, jakiego nie rozumiał.

Inny podróżny podczas lotu samolotem otrzymał katalog sprzedawanych produktów na pokładzie wraz z cennikiem.

Przyglądając się cennikowi pasażer nie mógł się nadziwić, dlaczego może kupić produkty podczas lotu na wakacje, jedynie za kwotę 633kr.

„Klient był zirytowany faktem, że ograniczamy jego chęć zakupów do pewnej kwoty, podczas gdy mieliśmy tak wspaniałe oferty”, mówi Torben Andersen z Spies.

Klient ponadto nie mógł zrozumieć, że podczas przelotu do domu ograniczenie cenowe zakupów dokonywanych z katalogu różniło się dokładnie o 1 koronę, czyli, że mógł on kupić produkty jedynie za 634kr.

Faktem jest jednak, ze nie mamy żadnych ograniczeń co do zakupu produktów z katalogu. Pasażer odczytał numery lotów DK633 i DK634 jako kwoty w koronach duńskich”, tłumaczy Andersen

Inny duński klient kompletnie nie rozumiał, co oznacza urlop zagranicą.

„Recepcjonistka była Hiszpanką. Jedzenie było hiszpańskie. Było tam po prostu za dużo obcego”, brzmi treść jednej ze skarg.

Torben Andersen wspomina jeszcze starsze zażalenie, jakie wpłynęło do dawnego biura Tjæreborg Rejser od pewnej Dunki, która leciała do Tunezji razem ze swym narzeczonym.

Klientka schowała do walizki różowe kajdanki i zabawki erotyczne za łączna kwotę 1.800kr. Lecz niestety, celnik na granicy zarekwirował jej własność.

Kobieta nie dosyć, że żądała zwrotu wartości zarekwirowanych zabawek, to ponadto chciała uzyskać rabat na wykupioną wycieczkę, ponieważ jej „doznania wakacyjne zostały poważnie obniżone”.

Źródło: JP

e-max.it: your social media marketing partner
  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0